HITY BLOGEREK! 7 najlepszych naturalnych kremów pod oczy
Najlepsze naturalne kremy pod oczy! Recenzje, opinie
Wraca seria Hity Blogerek, w której piszemy dla Was wspólnie z zaprzyjaźnionymi blogerkami i instagramerkami kochającymi kosmetyki naturalne! To jeden z moich ulubionych pomysłów blogowych, ponieważ pozwala stworzyć różnorodne zestawienie - listę najlepszych naturalnych produktów w jednym miejscu, biorąc pod uwagę różne potrzeby skóry i oczekiwania. Dzisiaj zapraszamy na krótkie przedstawienie najlepszych, naturalnych kremów i produktów pod oczy.
BasicLab, Peptydowe serum pod oczy
Bema Cosmetici, Naturalna żelowa maska pod oczy NatureUp
Alicja z Instagrama @alicja_testuje:
Zacznę od tego, że moja okolica pod oczami nie jest szczególnie wymagająca. Mam kilka drobnych zmarszczek mimicznych, ale jestem mamą Maluszka, więc często jestem niewyspana i mam podkrążone oczy. Jeśli chodzi o pielęgnację oczu, to mam dwa hity - serum i maseczkę.
Peptydowe serum pod oczy BasicLab
Serum ma wodnisto-żelowa konsystencję i znajduje się w zgrabnej buteleczce o pojemności 15 ml z pipetką. W składzie oprócz wspomnianego w nazwie peptydu mamy niacynamid, który wzmacnia barierę hydrolipidową, a do tego redukującą obrzęki kofeinę oraz kwas hialuronowy, który nawilża skórę i spłyca zmarszczki mimiczne. Jeśli chodzi o wydajność, to buteleczka wystarczyła mi na 3 miesiące codziennego używania rano i wieczorem. Serum szybko się wchłania, więc nie musimy długo czekać z nałożeniem kremu pod oczy. Kosmetyk ten jest idealny zarówno na dzień (świetnie dogaduje się z makijażem), jak i na noc. Jeśli chodzi o efekty, to po 3 miesiącach zmarszczki mimiczne zostały delikatnie wygładzone, a skóra prezentowała się jeszcze bardziej promiennie! To jest zdecydowanie kosmetyk, do którego chętnie wrócę :)
Naturalna żelowa maska pod oczy NatureUp Bema Cosmetici
Maska ma wodnisto-żelową konsystencję, jest bezzapachowa i znajduje się w 30 ml buteleczce typu airless. Niecała pompka wystarcza na pokrycie okolicy pod oczami. Główne składniki aktywne, to hydrolat z chabra bławatka, który działa aktyoksydacyjnie i lekko ściągająco oraz hydrolat z oczaru wirginijskiego, który ma działanie przeciwstarzeniowe i ściągające. Po aplikacji maseczki jest uczucie napinania skóry, ale nie jest ono niekomfortowe. Maseczkę trzymam pod oczami około 15 min, a następnie spłukuję wodą. Skóra jest pięknie odżywiona i delikatnie napięta. Bardzo lubię ten produkt i polecam osobom, które nie mają dużo czasu na pielęgnację, ponieważ jest szybki w obsłudze (wystarczy nacisnąć pompkę i nałożyć pod oczami) oraz banalny w zmyciu, a do tego odżywia delikatną skórę pod oczami. Pamiętaj, aby maseczki użyć na oczyszczoną skórę!
Autorka zdjęcia: @alicja_testuje
Be.Loved, Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Papaja Mango
Agata z Instagrama @a_naturalnie:
D’alchemy, Krem pod oczy Age-delay Eye Concentrate
Diana z Instagrama @naturale.blog:
Przyznam, że ten produkt jak mało który zachwycił mnie od pierwszego użycia. Moja skóra pod oczami nie jest specjalnie wymagająca, jednak większość kremów zawsze wydawała mi się zbyt lekka do tej okolicy. Przy tym produkcie od razu poczułam przyjemne napięcie skóry oraz solidne nawilżenie. Przy dłuższym używaniu zauważyłam spłycenie drobnych zmarszczek mimicznych.
Ma bardzo bogaty, naturalny skład i pięknie pachnie. Koncentrat ten pięknie też zgrywa się z produktami do makijażu. Mimo tego, że jest dość treściwy absolutnie nie zostawia żadnej niepożądanej i nieprzyjemnej warstwy. Ponadto jest też bardzo wydajny. Nie jest to produkt najtańszy, ale moim zdaniem warty swojej ceny, choć wiadomo, że działanie to zawsze kwestia indywidualna.
D’Alchemy, Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia
Ola z bloga crazyecogirl.pl:
Idealnego kremu pod oczy poszukuję już jakiś czas. Przetestowałam do tej pory kilka i w tej chwili mogę powiedzieć, że z tego koncentratu zadowolona jestem najbardziej. Mam cerę tłustą ze skłonnością do trądziku. Jeżeli chodzi o okolice oczu to skórę na powiece mam zdecydowanie przetłuszczającą się. Koncentrat przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry wokół oczu. Ja stosuję go przy porannej i wieczornej rutynie. Jest w szklanym słoiczku. Dołączona jest do niego szklana szpatułka.
Koncentrat ma gęstą, kremową konsystencję o delikatnym zapachu. Świetnie się wchłania. Bardzo dobrze nawilża okolice oka, dodatkowo ją napinając. Skóra jest jędrna. Zauważyłam również wygładzenie delikatnych zmarszczek wokół oczu. Ja dodatkowo po nałożeniu kremu stosuję roler dla lepszego działania kosmetyku. Rozświetla okolice oka oraz według mnie niweluje cienie pod oczami. Koncentrat bardzo dobrze współgra z innymi kosmetykami oraz makijażem. Nie roluje się, nie rozciera. W żaden sposób nie wpływa na aplikację cieni. Osobiście bardzo go polecam, bo widoczna jest jego skuteczność. Uważam jednak, że należy do kategorii dość drogich kosmetyków.
Zawiera następujące składniki aktywne: Hydrolaty z róży damasceńskiej i oczaru, wyciąg z mikro algi Chlorella Vulgaris, wyciąg z krwawnika, nagietka, kasztanowca, oczaru, dziurawca, malwy, rumianku, mięty i lipy, oleje z różny rdzawej, arganowy oraz lniany, masła shea i shorea, a także olejki eteryczne z róży damasceńskiej i lawendy. Cena: 160,00 zł / 15 ml
Autorka zdjęcia: Ola crazyecogirl.pl
Veoli Botanica, Przeciwstarzeniowy balsam przeznaczony do pielęgnacji okolic oczu KEEP AN EYE ON IT
Agnieszka z Instagrama @takmiedzynami:
Kierując się zasadą "lepiej zapobiegać niż leczyć" długo szukałam kremu, który nawilży delikatnie okolice oczu i wygładzi drobne zmarszczki mimiczne. I tak oto w moje ręce wpadł On. MIEJ NA TO OKO. Balsam zawiera w sobie formułę przeciwstarzeniową. AvenaPLex to kompleks kwasów tłuszczowych, który zapobiega utracie wody z naskórka i wzmacnia barierę lipidową. Balsam zawiera olej jojoba, bogaty przeciwutleniacz, który odżywia skórę wokół oczu. Olej z pestek malin daje regenerację, odżywienie i zapobiega odparowywaniu wody z naskórka. Wyciąg z korzenia marchwi posiada właściwości antyoksydacyjne, łagodzące, regenerujące i przeciwzapalne. Za to olej z nasion marchwi jest bogaty w beta-karoten, który regeneruje i wygładza skórę. Wzmocniony witaminą E - to ekstra antyoksydant. Palmitynian askorbylu czyli pochodna witaminy C, która ma zadanie uszczelnić naczynia krwionośne i rozjaśnić przebarwienia.
Jak do tej pory ten balsam to mój zdecydowany faworyt. Zaskakująca jest tutaj konsystencja, która jest dość zbita i gęsta. Jednak w kontakcie ze skórą bardzo przyjemnie się wchłania i pozwala wykonać delikatny masaż. W połączeniu z rollerem działa cuda. I mimo że jest gęsty, to nie pozostawia lepkiej warstwy. Na mojej dojrzałej skórze wygładził drobne zmarszczki i bardzo uelastycznił skórę. Z tym balsamem niewyspanie to żaden problem. Ja nie mam problemu z cieniami pod oczami, ale widzę, że skóra nabrała zdrowego kolorytu. Ze względu na jego tłustą formułę używam go tylko na noc. Ta gęsta konsystencja sprawia, że jest bardzo, bardzo wydajny. A reszta kremu, która zostaje na moich palcach po nałożeniu, ląduje na ustach i dzięki temu są one również miękkie i odżywione. Zapach jest bardzo delikatny, taki malinowo-marchewkowy.
Biolaven, Krem pod oczy
Klaudia z Instagrama @ja_ekodama:
Czy tanie i naturalne może być dobre? Tak! Biolaven przychodzi z wyjątkowym i silnie nawilżającym kremem pod oczy. Ale po kolei. Cała seria Biolaven Organic pachnie intensywnie. Pierwsze skrzypce grają lawenda i winogrona (zarówno olejek lawendowy, jak i olej w pestek winogron stanowią dwa wyróżniające składniki całej linii). Co ciekawe, zapach szybko się ulatnia, więc nie musimy się martwić, że przez cały dzień będziemy go wyczuwać.
Tych, którzy nie są fanami zapachu lawendy, do kremu pod oczy Biolaven przekona skład i działanie. Krem zawiera kompleks aminokwasów na bazie NMF (Natural Moisturizing Factor, czynnik nawilżający naturalnie występujący w skórze), który pomaga zachować wysoki poziom nawilżenia skóry. Interesującym składnikiem aktywnym w kremie jest resweratrol (ze skórki winogron!). Działa przeciwzmarszczkowo i poprawia jędrność skóry. Co więcej, w kremie znajdziemy mnóstwo emolientów, które dodatkowo zregenerują barierę lipidową skóry: olej z pestek winogron, skwalan, masło awocado i witamina E.
Krem fenomenalnie sprawdził się na mojej (25-letniej) skórze pod oczami. Poprawił elastyczność, skóra była sprężysta i gładka jak nigdy. Idealnie zachowywał się pod makijażem rano, a w nocy łagodził i regenerował. Jest to lekki krem, który porządnie nawilży, wspomoże barierę hydrolipidową i przyniesie uczucie ukojenia. To mój absolutny ulubieniec i spośród wszystkich kremów pod oczy jakich używałam zyskał pierwsze zaszczytne miejsce. Co mogę dodać dla nieprzekonanych? Tubka kremu pod oczy Biolaven została wykonana z tworzywa PCR (tworzywa wytwarzanego z zużytych opakowań z tworzyw sztucznych pochodzących od konsumentów).
Bema Cosmetici, Liftingujący krem pod oczy
Aneta z bloga cosmeticosmos.pl:
Krem Bema jest dla mnie idealny pod każdym możliwym względem, a świadczy o tym choćby to, że właśnie kończę trzecią tubkę! Liftingujący krem pod oczy Bema ma świetną, gęstą, przypominającą masełko konsystencję, dzięki której dobrze się rozprowadza i co dla mnie bardzo ważne - nie migruje do oka! Mimo gęstej konsystencji krem wcale nie jest tłusty - nadaje się zarówno na dzień, także pod makijaż (nic nie spływa ani się nie warzy), jak i na noc. Dla mnie jest praktycznie bezzapachowy, co jest kolejnym, ogromnym plusem. Nie ściąga skóry i nie podrażnia oczu.
Regularnie stosowany niesamowicie uelastycznia i ujędrnia skórę, głęboko ją nawilża, napina i lekko rozjaśnia (wizualnie - dzięki mice w składzie). Wyraźnie pozytywnie wpływa na moje lekkie zmarszczki mimiczne, które delikatnie spłyca, a spojrzenie nabiera świeżości. Skład kremu został oparty o hydrolaty zamiast wody (z róży damasceńskiej, z kwiatów gorzkiej pomarańczy i z kwiatów chabra bławatka - działają nawilżająco, regenerująco, antyoksydacyjnie, ściągająco i łagodząco), masło shea (odżywia i wygładza), wiele innych roślinnych emolientów oraz ekstraktów (m.in. szafran).
Kosztuje ok. 58 zł/20 ml, ale często jest w promocji np. w sklepie ekozuzu.pl. Jest niesamowicie wydajny, także dzięki trochę większemu niż standardowo opakowaniu, ale i swojej konsystencji. Krem pod oczy Bema to mój wielki ulubieniec, ponieważ robi dokładnie to co obiecuje.
Krem be loved miałam i mega miło wspominam - na prawdę solidnie nawilżał 👌
OdpowiedzUsuńMam na niego ogromną ochotę i kiedyś na pewno kupię :)
UsuńA ja nie znam żadnego z nich :D jeszcze :D
OdpowiedzUsuńWidzę tu 2 moich ulubieńców - liftingujący Bema i D'Alchemy :)
OdpowiedzUsuńBema uwielbiam szczerze! Świetny krem, choć ni powiem - kuszą mnie też propozycje dziewczyn :)
UsuńNie znam niczego.
OdpowiedzUsuń