Czy warto założyć bloga? Wywiad z blogerkami
A TY? Zastanawiasz się nad blogowaniem? Może masz za sobą pierwsze wpisy i myślisz: “czy blogowanie w ogóle jest dla mnie?”
Czy zakładanie bloga ma sens?
Co zrobić, aby blog ładnie wyglądał?
A może masz już swoje miejsce w sieci i jesteś ciekawa/y jak blogowanie widzą inni?
Zapytałam kilka blogerek o ich doświadczenia i opinię. Starałam się nie ingerować w oryginalną pisownię, poprawiłam tylko niewielkie literówki. Mam nadzieję, że szczere odpowiedzi dziewczyn, które blogują co najmniej rok będą dla Ciebie ciekawe lub przydatne i pomogą Ci podjąć decyzję: blogować czy nie blogować?
Od dawna śledziłam różne blogi i zawsze podobały mi się wpisy dotyczące strefy beauty. Kiedyś stwierdziłam, że skoro sama używam sporej ilości kosmetyków i innych produktów ułatwiających codzienną pielęgnację, to czemu by nie zacząć pisać o tym? Muszę przyznać, że na początku było trudno, ale w dość krótkim czasie bardzo mocno mnie to wciągnęło i stało się moją pasją.
2. Jak reagują na Twoje blogowanie znajomi z tzw. reala?
W sumie nie spotkałam się jeszcze z negatywną reakcją albo jakimś większym zdziwieniem. Czasami zadają różne pytania, np dotyczące danego produktu czy jest godny uwagi. Jeśli sama nie używałam takiego kosmetyku, a czytałam wpisy, to podsyłam im linki do blogów Dziewczyn z recenzjami. Bardzo często też spotykam się z pytaniami ile konkretnie można zarobić i jakie są z tego korzyści, natomiast jeśli mówię, że nie zawsze można zarobić i coś dostać, to słyszę to po co to robisz? Chce ci się? Ja mówię, że tak, bo jednym z plusów jest możliwość poznania naprawdę wartościowych ludzi
a poza tym sprawia mi to dużą przyjemność.
3. Ile czasu zajmuje Ci stworzenie 1 wpisu od a do z?
Bardzo ciężko mi jest na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ zawsze po zakupie kosmetyków robię najpierw zdjęcia, które wrzucam na bloga (piszę informacje od producenta i skład), zapisuję w roboczych postach. Później testuje przez ok 1.5 miesiąca i robię recenzje, a dokładniej dopisuje swoją opinię. W taki sposób oszczędzam czas. Kiedyś robiłam tak, że zdjęcia miałam gotowe, później testy i wszystko pisałam w tym samym dniu kiedy pojawiał się wpis i muszę przyznać, że zajmowało mi to kilka dobrych godzin.
4. Jakie umiejętności czy cechy charakteru są niezbędne w blogowaniu?
Systematyczność, kreatywność i przede wszystkim szczerość! Ważne jest to, aby mieć kontakt z czytelnikami, odwiedzać ich blogi (jeśli prowadzą) i odpowiadać na ich pytania.
5. Jaką radę dała byś sobie gdybyś mogła cofnąć się w czasie do początków blogowania?
Zrobiłabym lepsze zdjęcia
może teraz też nie są idealne, ale to co miałam wcześniej kompletnie mi się nie podoba.
bardzo chciałam coś dla siebie zrobić. Do założenia bloga zainspirowała
mnie w zasadzie Kasia Tusk i jej blog Make Life Easier. Czytałam go od
pierwszego wpisu i strasznie chciałam robić coś takiego jak ona. Lubię
robić zdjęcia, kocham modę i kosmetyki, więc postanowiłam spróbować
swoich sił.
swojej drogi. Dopiero po jakimś czasie mój blog stał się urodowy, na
jego łamach wyszukuję kosmetyczne perełki, testuję je i dzielę się
swoimi spostrzeżeniami. To jest mój świat, dzięki któremu lepiej
poznałam potrzeby mojej skóry i wiem, czego jej trzeba. Chcę inspirować
innych i cieszę się gdy mi się to udaje.
2. Tak naprawdę to większość moich znajomych nie czyta, lub udaje,
że nie czyta moich wpisów, nie rozmawiają na ten temat, nie komentują.
Nie ma zainteresowania także wśród mojej rodziny. Tylko nieliczne
koleżanki i znajomi od czasu do czasu wspomną, że czytały posta i chcą
dowiedzieć się czegoś więcej. Akceptację tego co robię znajduję praktycznie w sieci i w środowisku innych blogerów.
3. Stworzenie jednego wpisu zależy od wielu czynników. Na co dzień
pracuję zawodowo i moja praca pochłania bardzo dużo czasu. Nie zawsze
też mam odpowiednie światło do zrobienia zdjęć. Jest to dla mnie bardzo
ważne, bo staram się oprawić tekst w ładne zdjęcia, nie lubię
bylejakości. Czasem tworzenie jednego wpisu zajmuje 2 godziny, a czasem
5,6 godzin.
4. Według mnie w blogowaniu potrzebna jest systematyczność,
estetyka, łatwość w nawiązywaniu kontaktów, a także przyjmowanie na
klatę krytyki. Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie podoba się co i jak
robisz i będzie hejtować. Krytyka może być budująca, konstruktywna,
pomoże też spojrzeć pod innym kątem. Jednak często jest dołująca i
zniechęcająca. Dlatego trzeba wyrobić w sobie hardość, bo nie wszystkim
uda się przypodobać. Trzeba wierzyć w to, co się robi i iść do przodu.
No i ważna jest otwartość i kontakt z czytelnikami. Zawsze staram się
odpowiadać na komentarze i być na bieżąco.
5. Gdybym mogła cofnąć się do początków blogowania, to od razu
przeszłabym na własną domenę. Zrobiłam to dopiero po dwóch latach
blogowania i w trakcie przenoszenia straciłam wszystkie komentarze pod
postami. Nie udało się ich odzyskać, a ten dialog z czytelnikami to
ważna część prowadzenia bloga. Żałuję, że wszystko zniknęło. Cała reszta
to mój rozwój i nauka, nie zmieniłabym tego 🙂 Tak się zdobywa
doświadczenie 🙂
długo zbierałam się do tego, aby go założyć, ale od wielu lat
interesowała mnie tematyka kosmetyków, pielęgnacji. Na studiach przez
pewien czas byłam na kierunku fizjoterapia z odnową biologiczną i pewne
elementy kosmetologii nie są mi obce. Wreszcie koleżanki, siostry, które
i tak podpytywały mnie o kwestie kosmetyczne namówiły mnie na zrobienie
kolejnego kroku.
naprawdę wiele osób o tym nie wie. Nie sygnuje bloga swoim nazwiskiem
chociaż kto wie, może coś się zmieni w przyszłości. Na razie jest to dla
mnie hobby i oderwanie myśli od pracy i problemów. Najbliżsi znajomi
oraz rodzina wiedzą o blogu, czytają i mocno mi kibicują. I kupują mi w
prezencie kolejne produkty
jest mi określić konkretny czas. Najłatwiej jest z produktami, które
lubię i które mi się sprawdziły. Wtedy post wręcz sam się pisze.
Trudniej jest z produktami, co do których mam mieszane odczucia. A
najbardziej nie lubię pisać o bublach. Trudno jest napisać
nieprzychylną opinię, ale w taki sposób aby nikogo nie urazić. Wszak
dla kogoś może być to ogromny ulubieniec. Do tego trzeba oczywiście
dodać czas na zrobienie ładnego zdjęcia oraz odpowiednie go obrobienie,
aby nadawało się do publikacji. No i oczywiście czas na dokładne
przetestowanie produktu, ale to już raczej przyjemność
ja? Zorganizowana? A jednak przez te dwa lata prowadzenia bloga
naprawdę udało fajnie mi się ułożyć swój plan tygodniowy i godzić pracę
na etacie, naukę, regularne treningi oraz prowadzenie bloga. Cały czas
pracuję nad swoją samodyscypliną. Ba! Nawet zauważam, że im więcej mam
do zrobienia tym więcej udaje mi się zrealizować.
Na pewno zainteresowałabym się wcześniej fotografią i nauczyła robić
ładne zdjęcia. Poczytałabym sobie także co nieco o marketingu, social
media. Myślę, że jeśli ktoś wiąże przyszłość ze swoim blogiem i chce na
nim zarabiać (co się robi bardzo popularne) powinien wgłębić się w
temat skutecznej reklamy
Bardzo istotnym czynnikiem jest dla mnie również samorozwój – ciągle uczę się czegoś nowego, tworzę sama coś od początku do końca, a także pracuję nad moim warsztatem fotograficznym i językowym (zarówno w języku polskim, jak i angielskim – mój blog jest dwujęzyczny). Blogowanie tak mnie wciągnęło, że niedawno założyłam drugi
2. Najczęściej bardzo pozytywnie, w najgorszym wypadku neutralnie. Wiele osób z mojego otoczenia wspiera mnie, czyta moje wpisy i interesuje się losami mojego bloga. Często dostaję wiele pytań dotyczących „blogowania od kuchni”, chętnie dzielę się moimi przemyśleniami i doświadczeniami i cieszę się, że kogoś to interesuje. Nie jestem z tych blogerek, które ukrywają się przed znajomymi, że posiadają bloga
Muszę jednak przyznać, że od czasu do czasu spotykam się, zwłaszcza w środowisku naukowym, z nieco protekcjonalnym podejściem do mojego zainteresowania kosmetykami i makijażem. Nie przejmuję się tym i robię swoje 
3. W związku z tym, że moje wpisy są dość długie i publikowane w dwóch językach, to przygotowanie jednego tekstu zajmuje mi bardzo dużo czasu. Nigdy nie próbowałam tego dokładnie policzyć, ale myślę, że zależnie od tematu jest to około 8 h ciągłej pracy, wliczając w to zrobienie i edytowanie zdjęć, napisanie tekstu, tłumaczenie, korekty oraz edycję i publikację posta. Blogowanie jest przyjemne, ale naprawdę wymaga sporo pracy!
4. Samodzielne prowadzenie bloga wymaga opanowania wielu umiejętności – lekkie pióro to podstawa, ale trzeba dobrze radzić sobie z kwestiami technicznymi, fotografią, grafiką, social media, a niekiedy też marketingiem, zwłaszcza gdy angażujemy się we współprace czy płatne zlecenia. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale należy ogarniać nawet kwestie prawne. Bloger to trochę człowiek-orkiestra, jednak satysfakcja jest tego warta. Jeśli zaś chodzi o cechy charakteru to moim zdaniem najważniejsze są – cierpliwość, systematyczność, motywacja w dążeniu do celu, dobra organizacja i kreatywność.
5. Uważam, że nie warto gdybać, wszystko potoczyło się tak, jak miało być, jednak myślę, że wcześniej zdecydowałabym się na zmianę szablonu lub w ogóle doradziłabym sobie, aby od razu poszukać fajnego, czytelnego szablonu. Z perspektywy czasu dopiero zaczęłam doceniać istotę oprawy graficznej bloga.
1. Bloga zaczęłam
prowadzić dla przyjemności. Wcześniej pisałam blogi z
opowiadaniami i internetowy pamiętnik dlatego z czasem mi tego
zabrakło. Wraz z pójściem na studia zaczęłam bardziej
interesować się kosmetykami, pielęgnacją, a ponadto miałam kilka
innych pasji z którymi chciałam się dzielić z innymi. Wiem, że
obecnie uważa się, iż blog prowadzony z pasji to „ściema”. Ja
tak nie uważam, można przecież swoją pasję rozwijać i połączyć
też z pracą. Nie ukrywam, że chciałabym by kiedyś przynosił
jakieś niewielki zyski, bo obecnie ładuję w niego dużo swoich
oszczędności. Na dzień dzisiejszy prowadzę go, gdyż jest moją
odskocznią, swego rodzaju oazą.
2. Tak naprawdę niewiele moich znajomych
wie, że prowadzę bloga. Ważne jest dla mnie, że Ci najbliżsi
zawsze mnie wspierają. Wiadomo, męska część wcale tego nie
popiera i wiecznie zadaje pytania „po co Ci to?”. Obawiałam się
reakcji np. koleżanek z uczelni, ale okazało się to
nieuzasadnione. Widzę że czasem coś polajkują lub zapytają o
jakąś poradę, wspomną że czytały post.
3. Najwięcej czasu pochłania tworzenie i
obróbka zdjęć. Potrafię poświęcić na to pół dnia, biegać w
jakieś miejsca z aparatem, kupować odpowiednie ozdoby itp. Samo
napisanie posta to około 1,5 do maksymalnie 3 godzin, ale zdarzają
się takie posty na które poświęcam dużo więcej czasu . Nigdy
nie miałam problemu z tworzeniem treści, choć obecnie chce jeszcze
nad nimi popracować. Gdyby doliczyć do tego czas testowania, to
zależnie od produktu można by było zacząć od 3,4 tygodni do
nawet kilku miesięcy.
4. Uważam, że takie najważniejsze
cechy, to przede wszystkim niezłomność i upór, bez tego nic się
nie osiągnie. Jak wiadomo, na początku zawsze jest ciężko.
Obserwuje się inne blogi, które gromadzą w koło siebie znaczną
liczbę osób i często takie sytuacje są przyczyną rezygnacji.
Dziś wiem, że nie warto rezygnować i trzeba walczyć o siebie.
Jeśli zaś chodzi o umiejętności to bez wątpienia łatwiej jest
osobom posiadającym lekkość pióra i kreatywność jeśli chodzi o
zdjęcia.
5. Warto dobrze
przemyśleć co ma znajdować się na blogu, o czym chcemy pisać.
Ważne jest także by od początku ruszyć z blogiem pełną parą,
poświęcić jemu sporo uwagi, wybrać odpowiedni szablon itp. To
wydaje się nieistotne, mi też tak się wydawało, a tak niestety
nie jest.
A Ty co myślisz o blogowaniu? U mnie możesz komentować także anonimowo, więc nawet jeśli nie masz własnej strony nic nie szkodzi – i tak możesz wyrazić swoje zdanie 🙂




